Wycofanie wniosku a umorzenie postępowania awansowego

Umorzenie postępowania

Wycofanie wniosku a umorzenie postępowania awansowego

Problem naukowo-awansowego cwaniactwa

Od czasu do czasu, ale dość regularnie otrzymuję pytanie, czy doktorant, habilitant, albo osoba ubiegająca się o tytuł profesora może w trakcie trwającej procedury doktoratu, postępowania habilitacyjnego, postępowania o nadanie stopnia tytułu profesora złożyć wniosek do Rady Wydziału o umorzenie postępowania z powodu ważnych osobistych okoliczności. Dodatkowo jestem pytany, jakie mogą być konsekwencje dla Rady przeprowadzającej przewód/postępowanie w przypadku poparcia wniosku o umorzenie? Czy rada może odmówić poparcia takiego wniosku i czy zgodne jest to z Kodeksem postępowania administracyjnego (KPA)?

Oczywiście mało kto przy zdrowych zmysłach wycofuje swój wniosek. Jest jednak grupa osób (zwłaszcza niedoszłych habilitantów), która z obawy przed brzydkim kleksem w papierach woli uciąć postępowaniu łeb niż dopuścić do wydania uchwały o odmowie nadania stopnia. W praktyce takie manewry rozpoczynają się przy drugiej negatywnej recenzji, gdzie szansa na nadanie stopnia drastycznie maleje.

Prawnie dopuszczalne rozwiązania

Przede wszystkim na wstępie trzeba wskazać, że wszelkie postępowania awansowe ws. przyznania stopnia lub tytułu naukowego są w Polsce postępowaniami prowadzonymi wyłącznie na wniosek. Aby zakończyć postępowania bez ostatecznego rozstrzygnięcia merytorycznego, osoba ubiegająca się o stopień naukowy lub tytuł naukowy może natomiast dokonać de facto dwóch czynności- może cofnąć wniosek albo złożyć wniosek o umorzenie postępowania. W obu przypadkach, rola i pole manewru rady wydziału będą zróżnicowane.

Redakcja przepisu art. 105 KPA daje podstawy do rozróżnienia obligatoryjnego umorzenia postępowania na podstawie art. 105 § 1 oraz fakultatywnego na podstawie art. 105 § 2.

Obligatoryjne umorzenie występuje gdy postępowanie stało się z jakiejkolwiek przyczyny bezprzedmiotowe (gdy odpadł jeden z konstytutywnych elementów sprawy administracyjnej, w szczególności gdy w sposób oczywisty organ stwierdzi brak podstaw prawnych i faktycznych do merytorycznego rozpoznania sprawy). Inaczej, postępowanie administracyjne jest bezprzedmiotowe gdy nie ma materialno prawnych podstaw do wydania decyzji.

Art. 105 § 2 KPA odnosi się natomiast, do umorzenia postępowania, które nie stało się obiektywnie bezprzedmiotowe, lecz stało się z jakichkolwiek przyczyn bezprzedmiotowe dla strony postępowania (strona przestała być zainteresowana kontynuacją postępowania i uzyskaniem merytorycznego załatwienia sprawy w drodze decyzji). Co ważniejsze, umorzenie postępowania w tym przypadku nie może być sprzeczne z interesem społecznym, co daje radzie wydziału pewną (choć ułudną) możliwość odmówienia umorzenia.

Co może rada wydziału?

W przypadku postępowań prowadzonych tylko na wniosek (nadanie stopni naukowych lub tytułu naukowego), w sytuacji, gdy wnioskodawca cofa wniosek, organ (tu rada wydziału) traci kompetencję do dalszego prowadzenia postępowania, a postępowanie powinno zostać umorzone na podstawie art. 105 § 1 KPA, ponieważ na skutek braku wniosku wywołany został stan bezprzedmiotowości postępowania. Umorzenie jest w tym przypadku obligatoryjne.

W drugim przypadku, tj. przy złożeniu wniosku o umorzenie postępowania na podstawie art. 105 § 2 KPA organ może takie postępowanie umorzyć, lecz teoretycznie nie musi. Należy jednak mieć na względzie fakt, że ewentualna decyzja o odmowie umorzenia powinna być odpowiednio uzasadniona naruszeniem interesu społecznego, co w praktyce będzie wręcz niemożliwe.

Domknięcie systemu

Choć problem w dalszym ciągu pojawia się od czasu do czasu w różnych jednostkach naukowych, to na szczęście zjawisko to powoli się zmniejsza. Jest to skutek m.in. ostatnich zmian w rozporządzeniu regulującym szczegółowy tryb prowadzenia przewodów doktorskich, postępowań habilitacyjnych, itd. W zakresie doktoratów we wniosku o wszczęcie przewodu należy już wskazywać informacje o wszelkich przewodach w jakich kandydat brał udział (a nie tylko w ramach tej samej dyscypliny). Analogicznie sytuacja ma się z habilitantami, którzy we wniosku muszą podać informacje, na temat wszystkich postępowań habilitacyjnych w których był kandydatem do stopnia doktora habilitowanego.

Summary
Wycofanie wniosku a umorzenie postępowania awansowego
Article Name
Wycofanie wniosku a umorzenie postępowania awansowego
Description
Interpretacja prawna na temat możliwości rad wydziałów w sytuacji gdy osoba ubiegająca się o stopień lub tytuł złoży wniosek do Rady Wydziału o umorzenie postępowania z powodu ważnych osobistych okoliczności lub wprost oświadczy, że wycofuje taki wniosek.
Author
Publisher Name
Piotr Pokorny
Publisher Logo
Polub i udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://piotrpokorny.pl/umorzenie-postepowania-awansowego/
LinkedIn

2 komentarze

  1. Małgorzata , on Kwi 4, 2017 at 22:45 Odpowiedz

    Z uwagi na wykonywany zawód (nie jestem nauczycielem akademickim) zainteresowałam się Pana artykułem pt. „Wycofanie wniosku a umorzenie postępowania awansowego”. Przyznać jednak muszę, że Pana wstęp do tematu jest wyjątkowo krzywdzący i niestety nie świadczy o profesjonalizmie. Nazywanie cwaniactwem korzystanie z przysługujących praw jest niestosowne. Dobrze Pan wie, że przepisy w zakresie postępowań awansowych są niedopracowane i przede wszystkim pozbawiają stronę postępowania ochrony prawnej w zakresie merytorycznego rozstrzygnięcia. Być może zdarzają się przypadki, gdy wniosek o umorzenie składany jest w związku z negatywnymi recenzjami. Nie oznacza to jednak, że kandydat ubiegający się o nadanie stopnia naukowego nie jest „przy zdrowych zmysłach”. Już wielokrotnie spotkałam się z nierzetelnymi recenzjami, a o tym Pan nie pisze. Nie pisze Pan również o tym, że szanse na zmianę decyzji CK, która nie bada jakości przygotowanych recenzji, są znikome, oraz o tym, że sąd rozpoznaje sprawę jedynie w zakresie stosowania prawa, zaś merytoryczne rozstrzygnięcie pozostaje poza jego kognicją. Wprowadzony zapis w rozporządzeniu dot. konieczności informowania o wszczynanych postępowaniach nie rozwiązuje problemu, bo problemem nie jest przecież umarzanie postępowań, lecz brak właściwej ochrony prawnej i zbyt „ogólne zapisy” ustawy i rozporządzeń w zakresie wymagań stawianych recenzentom, brak precyzyjnych zapisów w kontekście oceny dorobku naukowego (bo czym jest znaczny dorobek? Dla każdego oceniającego będzie to coś innego). Dzięki wprowadzonej zmianie w rozporządzeniu, o czym Pan napisał, kolejne postępowanie przebiega również nieprawidłowo, ponieważ dość często zdarza się, że recenzenci w swojej ocenie nie dokonują oceny dorobku przedstawionego w nowym postępowaniu, lecz odwołują się do faktu umorzenia poprzedniego postępowania, uznając je za nieetyczne i z góry skazują kandydata na porażkę. Czy ta zmiana miała do tego doprowadzić? Postępowanie awansowe przybrało formę działania komisji orzekającej w sprawie stopnia niepełnosprawności – każdy lekarz mówi, że pacjent jest chory i niezdolny do pracy, zaś lekarz orzecznik z ZUS twierdzi, że jest zdrowy jak rydz. W Polsce jest wielu naukowców, których dorobek jest ceniony nie tylko w Polsce, lecz także za granicą, natomiast w trakcie postępowań awansowych okazuje się, że ten dorobek nie jest ani znaczny, ani też nie ma charakteru naukowego. Czy widzi Pan jakieś rozwiązanie tej sytuacji?

    • Piotr Pokorny , on Kwi 15, 2017 at 22:34 Odpowiedz

      Pani Małgorzato,
      Na wstępie przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, jednakże dopiero teraz system wysłał mi powiadomienie o Pani komentarzu. Przechodząc do niego, wykorzystanie przysługujących nam praw nie jest cwaniactwem i akurat nie to miałem na myśli pisząc wstęp. Cwaniactwem jest już jednak niestety postawa niektórych habilitantów, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego że mają słaby dorobek i próbują się z nim mimo wszystko prześlizgnąć, a w sytuacji w której widzą że im się to nie uda – próbują wyjść z twarzą przez umorzenie postępowania. Nie uważam zatem, że nazywanie tego cwaniactwem byłoby niestosowne czy nieprofesjonalne. Mówiąc o braku profesjonalizmu to właśnie takie przypadki byłyby właściwsze. Poza tym pragnę zauważyć, że blog ma dość specyficzny charakter, który z założenia pozwala na subiektywną opinię. Moja opinia ws. habilitantów-kombinatorów jest tu od dawna niezmienna. Być może nie wyraziłem się zbyt precyzyjnie, że o takie przypadki mi chodzi.

      Co do poruszania kwestii nierzetelnych recenzji, itd. chciałbym zauważyć, że notka z założenia dotyczyła aspektów stricte formalnych a nie na ocenie samej koncepcji habilitacji w polskich procedurach awansu naukowego. Z tego powodu nie uważałem za stosowne rozwodzić się nad kwestiami problemów i bolączek polskiej habilitacji, bo najzwyczajniej w świecie byłoby to długie i niezjadliwe. Materiału starczyłoby pewnie na kilkanaście lub kilkadziesiąt notek.

      Odpowiadając na Pani pytanie i odnosząc do rzeczywistych możliwości uchronienia się przez habilitanta przed nieuczciwymi/leniwymi/niedokładnymi/itd. praktykami recenzentów czy rad naukowych, zgadzam się w pełnej rozciągłości, że obecne przepisy nie dają na to praktycznie żadnych szans. Nie bez powodu do „nowej procedury” stosuje się nierzadko określenie „sąd kapturowy”, przy czym w kontekście nierzetelności recenzji nowa procedura praktycznie nic tutaj nie zmieniła. Przypuszczam, że w poprzedniej procedurze zjawisko to było równie częste. Częściowych rozwiązań tego typu problemów może być kilka, ale kompleksowym rozwiązaniem byłaby chyba tylko likwidacja habilitacji zastąpiona wprowadzeniem precyzyjnych i obiektywnych kryteriów uzyskania „samodzielności naukowej”. Mimo wszystko takie rozwiązanie jest raczej nierealne. Praktycznie w każdym kraju istnieje jakaś forma merytorycznej oceny dotychczasowego dorobku. Czasem bardziej a czasem mniej sformalizowana, ale jednak zawsze oparta na subiektywnej ocenie czyichś osiągnięć naukowych. Czas pokaże jak zostanie to ostatecznie rozwiązane, jednak póki co będę skupiał się na prawnych aspektach tych procedur.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Piotr Pokorny